Kategorie: Wszystkie | Trochę żółci
RSS
środa, 02 czerwca 2010
Entropia

Patrzę na mój dom i rozumiem. Budować dom oznacza nadawać wszystkim przedmiotom sens. To oznacza, że żadna z rzeczy nie jest przypadkowa i nie jest tylko rzeczą. Z każdym przedmiotem łączy się jakaś historia, ogrom myśli i pragnień, czasem wielomiesięczna praca. O każdym kubku i poduszce można napisać parę zdań, o zielono-białej łazience esej. Nawet o pojemniku na papier toaletowy i dwóch pustych doniczkach na parapecie. Wszędzie ukryte znaczenia. Ja – Ona. Wszędzie wspomnienia i zapowiedź tęsknoty.

Mam pierwotne pragnienie posiadania centrum wszechświata i budowania wokół niego koncentrycznych światów. Choć żyję w rozjazdach, ta namiastka domu - komunalna kawalerka na 3cim piętrze porządkowała mi życie. Ile razy można budować od nowa? Za każdym razem kiedy powódź zaleje ci dom. Po każdym huraganie, który zerwie ci dach.

Życie przynosi chaos, czasem podstępnie i cichaczem.

 

Kto ma uszy niech słucha; kto potrafi, niech się domyśli.

18:42, pentaxian
Link Komentarze (1) »