Blog > Komentarze do wpisu
Czekam

Coś się dzieje, jeszcze nie wiem co, ale niewątpliwie. Kiełkuje. Mam przeczucie, że to chwast.

Wszystko ma swój czas i nic nie dzieje się bez powodu. Kilka lat temu moja siostra pojechała z naszą koleżanką w szaloną podróż rozklekotanym maluchem szlakiem klasztorów małopolskich. U Kamedułów w  Rytwianach, w środku lasu, o zmierzchu, kiedy groziła im wizja nocy spędzonej w maluchu, spotkały dziwnego chłopaka z aparatem. Z gościem tym teraz muszę dzielić łazienkę i kuchnię, a nasza znajoma zrobiła doktorat i wydała książkę o anachorezie.

Pierwsze moje odczucie kiedy trzymałam ją w rękach, to myśl, że przez nią nasze życie się zmieniło. Jak to wszystko się układa i tworzy nieskończoną siatkę interakcji. Myśl i chęć tworzenia u jednego człowieka wywołuje lawinę zdarzeń u innych. Gdyby nie zamysł napisania tej książki przez naszą znajomą, jej jakaś natchnioną myśl i geniusz, nie byłoby kilku osób w moim życiu, i tej jednej, którą kocham najbardziej na świecie. Małej, czteroletniej dziewczynki. Kiedyś jej o tym opowiem.

 

Czekam więc cierpliwie co dalej wyniknie. Czuję się fizycznie coraz gorzej, terminy u lekarzy półroczne. Dołuję się Annemarie Schwarzenbach. Studiuję wędrówki pielgrzymów z Cape Code. Co dzień drąże tunele w śniegu. Potrzeba mi coraz więcej snu, więcej cukru. Mam big crush on Melineh.

sobota, 13 lutego 2010, pentaxian

Polecane wpisy

  • Entropia

    Patrzę na mój dom i rozumiem. Budować dom oznacza nadawać wszystkim przedmiotom sens. To oznacza, że żadna z rzeczy nie jest przypadkowa i nie jest tylko rzec

  • Après-coup

    Ilekroć wspominam ostatnią letnią wycieczkę na jakiej byliśmy wspólnie z moim tatą, a było to jakieś 10 lat temu, mam przed oczami taki obrazek: pływam pontonem

  • Resume

    Trzeba zostawić działaczy w spokoju, bo rozpętała się wojna . Lepiej rozpocząć bezpieczny acz nudnawy wątek autobiograficzny. We wtorek byłam w nowiuśkim centru